Dwudniowe zawody w Poznaniu rozpoczęły tegoroczne zmagania w cyklu Długodystansowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Powstały przed tym sezonem zespół Lukas Motorsport, wystawił do pierwszej eliminacji DSMP dwa samochody Porsche 997 GT3, obsługiwane przez czołowy niemiecki zespół – SMS Seyffarth Motorsport.
Po piątkowych treningach wolnych, w sobotę w godzinach porannych rozegrane zostały kwalifikacje, który zadecydowały o podziale pól startowych. Dwie załogi Porsche uplasowały się odpowiednio na drugiej i trzeciej pozycji. W „czasówce” szybsza okazała się para Mariusz Miękoś/Adam Kornacki, która wyprzedziła drugą załogę teamu Lukas Motorsport Stefan Biliński/Teodor Myszkowski o 0,114 sekundy. Niestety, sesja kwalifikacyjna była wyjątkowo pechowa dla tych pierwszych. W ich Porsche doszło do awarii skrzyni biegów, ale na szczęście z pomocą pośpieszył czeski zespół K plus K Motorsport, który odstąpił Miękosiowi i Kornackiemu swoje Porsche 997 GT3 Cup.
Wyścig długodystansowy rozpoczął się po godzinie 14.00. Od początku trwała w nim interesująca rywalizacja. Bezpośrednio po starcie przewagę uzyskał, prowadzący Porsche z numerem 9, Miękoś. Po jednym z ataków wyprzedził go Myszkowski, który kilka okrążeń później zagwarantował sobie bezpieczny dystans. Miękoś na swojej zmianie toczył fascynujący pojedynek z Ferrari.
Po pierwszych zjazdach samochodów Porsche do depo, wyjechał Safety Car. Stało się to w skutek faktu, iż Megane zatrzymało się w poprzek toru. Przez dłuższą chwilę panował okres neutralizacji, lecz po zjeździe Safety Cara zawodnicy wrócili do rywalizacji. Jednak po chwili samochód bezpieczeństwa ponownie wyjechał na tor.
Ostatnia faza wyścigu obyła się już bez przeszkód, a zwycięzcą eliminacji po zaciętym pojedynku została załoga Myszkowski/Biliński. Wyprzedzili oni o jedno okrążenie swoich kolegów z zespołu, czyli Mariusza Miękosia i Adama Kornackiego. Tym samym, po raz pierwszy w tym sezonie, dwa Porsche zespołu Lukas Motorsport stanęły na podium i to od razu na dwóch pierwszych miejscach.
Pierwszą trójkę zamknęła załoga Maciej Marcinkiewicz/Enrico Buscema/Maciej Stańco w Ferrari 360 Modena.
Kolejna runda DSMP odbędzie się w dniach 15-18 maja na Autodromie Most. Dwie najszybsze załogi wyścigu w Poznaniu będą miały możliwość sprawdzenia swoich sił z czołówką kierowców z Czech oraz Słowacji. Najprawdopodobniej także w Moście zabraknie w zespole Roberta Lukasa, któremu wyścig na czeskim Autodromie pokrywa się z czwartą rundą Porsche Carrera Cup.
Stefan Biliński: - - Nie liczyłem na zwycięstwo przed tym startem. Obawiałem się trochę, bowiem nie mogłem okazji wcześniej testować na torze w Poznaniu. Dobrze się stało, że nie padał deszcz podczas zawodów, bo byłoby wtedy zdecydowanie trudniej. Generalnie jestem zadowolony, a zwycięstwo podwójne zwycięstwo zespołu cieszy. Teodor pojechał świetnie, wręcz pokuszę sie o stwierdzenie, że pokonywał okrążenia jak automat. Czasy miał bardzo równe. W zwycięstwie pomogły nam przebiegające szybko zmiany. Jestem jednak zdania, że jeszcze za dużo tracimy na samym tankowaniu. Tym razem jestem zadowolony ze swojej jazdy. Kręciłem coraz lepsze czasy, a w wyścigu poprawiłem swój wynik z kwalifikacji. Dosyć ciekawie było na mojej zmianie. Dwa razy wyjeżdżał Safety Car, a rywalizacja z Ferrari przebiegała bardzo emocjonująco. Na wysokości zadania stanął także cały zespół, który bardzo dobrze przygotował samochód do startu. Jeszcze raz dziękuję wszystkim kolegom z teamu !!!
Teodor Myszkowski: - Chciałbym podziękować za ten start całemu zespołowi, Stefanowi, Wieśkowi Lukasowi oraz wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Plan założony przed biegiem wykonaliśmy w stu procentach. Obawiałem się tego występu, ponieważ zabrakło mi trochę kilometrów przejechanych w Porsche. Narzuciłem szybkie tempo od początku, jechałem agresywnie. Jednak w końcowej fazie mojej zmiany urosło mi ciśnienie w oponach, powodując drobne kłopoty z przyczepnością. Musiałem więc trochę zwolnić. Z powodu dwukrotnego wyjazdu Safety Cara na tor, nasza przewaga zmalała do zera. Na swojej drugiej zmianie z powrotem narzuciłem szybkie tempo, aby zdystansować przeciwników. Wolałem mieć spokojniejszą końcówkę rywalizacji. Udało się i przed metą zwolniłem delikatnie. Taki był zresztą nakaz teamu. W dalszej części sezonu nie spoczniemy na laurach i zamierzamy pokusić się o kolejne zwycięstwa.
Adam Kornacki: - Jestem zadowolony, jechało mi się bardzo dobrze. Po przedsezonowych testach mam dużo większe zaufanie do tego samochodu. Bałem się, aby nie przesadzić w drugą stronę i nie przedobrzyć. Udało się, choć w wyścigu jechaliśmy zupełnie innym samochodem niż zamierzaliśmy. Cieszę się ogromnie, że w ogóle do niego wystartowaliśmy. Troszkę inaczej jeździ się samochodem K plus K - inaczej hamuje i skręca. Uważam, że mogłem pojechać szybciej, ale Mariusz wykonał wspaniałą robotę. Mogę być z tego startu bardzo zadowolony. 78 minut spędzonych za kierownicą Porsche 997 jest całkowicie wystarczające. Mam nadzieję, że z polskimi wyścigami z czasem będzie coraz lepiej, a frekwencja zwiększy się jak ruszą puchary Kia. Nie pozostaje więc nic innego jak liczyć, że będzie lepiej. Tę rundę uznajemy za zakończoną. To była taka rozgrzewka przed czekającym nas startem w Moście. Tam konkurencja będzie niesamowicie mocna.
Mariusz Miękoś: - „Za mną niezwykle udany, pierwszy w tym sezonie weekend wyścigowy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i uważam, że w zasięgu moim i Adama była pierwsza pozycja w wyścigu długodystansowym. Jakby ktoś mi powiedział trzy dni wcześniej, że w sprincie i w DSMP przyjadę na drugim miejscu, nie uwierzyłbym. Były to wyczerpujące zawody – w jednym dniu odbyła się „czasówka” i dwa wyścigi. W długim dystansie przez dłuższą część mojej zmiany ścigałem się z Ferrari. Dwa pierwsze miejsca na podium w DSMP są wielkim sukcesem zespołu Lukas Motorsport. Ciężka wiosenna praca i przemyślane testy przełożyły się na wynik. Mieliśmy dość ciężką sytuację, ponieważ w naszym podstawowym samochodzie rozpadła się po kwalifikacjach skrzynia biegów. Dzięki nieocenionej pomocy zespołu K plus K, mogliśmy tym samochodem, którym pojechałem w sprincie, wystartować także w wyścigu długodystansowym. Mój zmiennik - Adam Kornacki – bardzo pozytywnie mnie zaskoczył podczas wyścigu, jechał bardzo równo i szybko. Jesteśmy bardzo
zadowoleni. Obaj z Adamem robimy duże postępy. Jest to budujące, bo obecnie jeździmy bardzo równo. Stworzył się wyrównany zespół i w Poznaniu mieliśmy szansę na wygraną.
I runda DSMP, Poznań 18-19 kwietnia
Kwalifikacje
1. Karolina Czapka/Krzysztof Spyra/Paweł Szymański - Renault Megane Trophy Endurance 1.37,746
2. Mariusz Miękoś/Adam Kornacki - Porsche 997 GT3 Cup 1.38,111
3. Teodor Myszkowski/Stefan Biliński - Porsche 997 GT3 Cup 1.38,225
4. Maciej Marcinkiewicz/Enrico Buscema/Maciej Stańco - Ferrari 360 Modena 1.39,198
5. Paweł Soja/Artur Michel - Renault Clio RS 1.47,216
6. Maciej Garstecki/Artur Czyż - Fiat Panda 1.47,929
Wyścig